7May/100
Biurko
Pracuję w biurze od kilku lat. Wiedziałam że mój szef trochę mnie podrywa. W domu nie jestem zaspokajana. Co dzień zbliżam do siebie myśli, aby się rozwieść. Ciężko było by mi to zrobić z tak błahego powodu, ale odczuwam dyskomfort. Pewnego dnia wzięłam nadgodziny i on także. Zbliżała się pora wyłączenia komputera i pójścia do pustego domu. Nagle on zrobił coś dziwnego. Zapytał mnie czy chcę to zrobić. Nie wiem czy coś mi się rzuciło na mózg, ale sama odpowiedziałam tak. Zaczęliśmy ostre rżnięcie. Pieprzył mnie na biurku jak rasową sukę. Czułam się trochę jak dziwka. Ale było to nawet przyjemne uczucie.